“Biegania” część dalsza…
01-31-09
Ostatnimi czasy nie biegałem za wiele – ostatnio tydzień temu i to też przez pewne problemy o ktorych zaraz przebiegłem może z 1,5Km. Za to ostatnio prawie zawsze biegam z Lucy takze mi jest raźniej, chociaz na niej nie robią zadnego wrażenia “dystansiki” robione narazie przezemnie.
Kilka tygodni temu przestawłem móc biec po pewnym dystansie przez okropny ból miesni nog. Ostatnio wydedukowałem ze zakres ruchów lewej stopy mam zdecydownie mniejszy niż prawej. Napinając miesien łydki wczesniej czuje napiecie niz prawej. Obstawiam ze to wszystko jest spowodowane tym ze strzelałem przez 5 lat a pozycja “kolanko” w strzelectwie rozciagnela mi strzalkowy miesien i moze brzuchaty jakos takze.
Staram sie rozciagac ze 1-2x dziennie siedzac sobie na pietach przez chwilkę, i rozciagac miesnie brzuchate łydki a to jest dopiero ból… jakieś skłony wsiadzie czy w staniu itp. Aczkolwiek brak ruchu przez tyle lat daje jednak o sobie znać.
W bieganiu musze powtorzyc ostatni raz 5/2,5min zeby dopełnic swoje zalozenia ze kazdy czas robie czterokrotnie. I trzeba przejsc do 7/3 min. Pierwsze 7 min oddechowo powinienem wyrobic, za pierwszym razem pewno znowu sie zmacham jak nie wiem co ale potem bedzie znow łatwiej. Najwazniejsze zeby skonczycyc przygotowanie i nauczyc sie biegac jakos. Potem trzymac systematyke i dojsc do 10km naraz z czasem jakims 50min. To mi starczy na poczatek.
W zwiazku z moimi problemami miesniowymi musze sie zpaisac do lekaza zeby dostac do ortopedy jakies skierowanie moze ten magik coś mi zaleci. Przy okazji moze sie dowiem czy mam to plaskostopie czy nie bo chce kupic buty do biegania po feriach. Oraz chce w koncu sie dowiedziec co do licha dolega mojemu prawemu kolanu… bo wnerwiac mnie zaczyna bol jak sie wychłodzi staw przedewszystkim.
Zobaczymy, moze w poniedzialek pojde po skierowanie…
Edit.
Od wczoraj chyba wracam do brzuszków ;] pozatym cos trzeba robic jak sie nie biega albo nie ma sie czasu wyjsc pobiegac…zadna 6lorda vadera itp. Niektore cwczonka z zestawu jakis czas temu przedstawionego mi przez kolege…
